czwartek, 28 lipca 2011

i630MV

Siemaneczko.
Słodki mamy dzisiaj dzień. Pogoda wręcz wspaniała. Nie ma słońca, albo tam czasami wyłazi, nie całe 20'C, pochmurno, bez deszczu. Chłodny wiaterek. Pięknie.
Rower w końcu mam. I nie, nie nowy. Naprawiony stary. Nie wiem co jeszcze napisać co u mnie, więc przechodzę od razu do filmu. Pierwszą część pewnie wszyscy oglądali. Drugą możliwe, że nie. Więc przedstawiam.
Noc w Muzeum 2
Bardzo fajna familijna komedia. I na dodatek sporo historii. Np. o Einsteinie, Amelie Earhart, czy Napoleonie Bonaparte. Powiem wam szczerze, że sam nie wiedziałem kim była Amelia Earhart. Dopóki nie obejrzałem filmu. Była pierwszą kobietą, która sama przeleciała samolotem cały Atlantyk. A co do jej śmierci. Uu. Sporo kontrowersji. Lecąc nad Oceanem Spokojnym straciła kontakt radiowy. Od razu rozpoczęto poszukiwania ratunkowe, ale o dziwo. Nic nie znaleziono. Ani samolotu, ani żadnych ciał. Nic. Z drugiej strony to jednak największy ocean. Jedni piszą, że resztę życia spędziła na wyspie jako rozbitek. Inni twierdzą, że zjedli ją tubylcy, też na jakiejś wyspie. Trzecia wersja jest taka, że wróciła jakoś do USA z innym przybranym nazwiskiem. A co do filmu.
Główna postać, Ben Stiller, pracuje w telewizji. W programach typu Mango. Jego starych przyjaciół z muzeum wywożą do magazynu. Czyli nigdzie. On musi ich uratować. Później akcja dzieje się w największym muzeum świata. Jakoś te małe ożywiające nocą eksponaty tam się dostały. Dalej nie skumałem dlaczego, a, że to film dla dzieci, jest mi niezmiernie smutno. No i tam mamy fajne przygody. Nawet pocałunki są (+18). W ogóle fajny film. Jak macie jakieś dzieci, to spokojnie możecie im pokazać ten film. Ucieszą się. Polecam.

Ben Stiller : Larry Daley
Amy Adams : Amelia Earhart
Owen Wilson : Jedediah
A tej Amelie mam takie hot zdjęcie, że masakra. Ale nie dodam. Bo nie. Gorąco polecam.

Dzisiaj pozdrawiam Synka ;*

Narazicho !

środa, 27 lipca 2011

" (...) Jak coś głośno pier.dolło, to znaczy, że je.bło.."

Ah.. Jaki miły dzień. Rano wstaje, parę kłótni, rodzinka się wyprowadza, razem z ojcem. A później do kina. Kurcze, znowu z samego rana o 10 wyjechaliśmy. Na co ? Dajcie spokój. Znowu na Harrego Pottera. Ale dlatego, że Scooby nie oglądał. Ile to z nami osób miało jechać, Boziu.. Jedna, druga. Tamte mnie gówno nawet obchodzą. Ale najważniejsze, że w konia mnie zrobiła Anonimowa z Psiego Pola. Głupie babsko. Ale wybaczałem, nie umiem się fochać. Film oczywiście, że fajny. Po filmie pograliśmy ze Scooby'm w FIFE, później trochę w piłkę nożną, by zrzucić parę gramów i tyle. Oprócz wyjazdu do Wrocka, to dzień zwykły, nie szczególny. Przed chwilą obejrzałem film polecany przez kuzyna. A mówię o :
Przesyłka Priorytetowa 
Fajowa komedia sensacyjna. Leo, facet, który rozwozi przesyłki, zawiózł przesyłkę pod zły adres. Co w niej było ? 10 paczek kokainy. Miał je dostać gangster od swojego szefa. A kto dostał ? Para kretynów udających złodziei, którzy podczas napadu na bank zamiast kraść pieniądze, kradną kasety z nagraniami, by nikt ich nie widział. Tak, uciekają bez forsy. Później Leo musi za wszelką cenę odzyskać tą kokę, która zostaje prawie sprzedana kuzynowi jednego z kretynów. Jedna seksowna latynoska laska, główny aktor to zajebisty koleś, który gra między innymi w Hoży Doktorzy. Można się pośmiać. Aa. I co mi się najbardziej podobało. Tych kolesi myślących, że dostali dar od Boga było tak na prawdę trzech. Jeden ciągle spał. Cały film przespał. Dopiero pod koniec filmu, gdzie była transakcja : Koka - Kasa, się obudził i poszedł do kibla z kawałkiem siekiery wbitym w głowę. Polecam. Fajny amerykański, gangsterski humor.

Donald Faison : Leo ( on właśnie w komediowym serialu o lekarzach )
Lauren London : Ivy ( latynoska laska )
Mike Epps : Brody ( kretyn nr.1 )
Wood Harris : Guch ( kretyn nr.2 )
Film polecam, serio. A ty Anonimie z Psiego Pola, nie zrażaj się.

Pozdrawiam dzisiaj Paule. Dzięki, że jesteś ;*

Narazicho !

poniedziałek, 25 lipca 2011

kici kici

Dawno nie pisałem, oj dawno..  Tęskniłem za wami.
Chciałbym coś napisać, co mi się ciekawego przytrafiło przez te parę dni. Ale jedyny godny tego dzień był wczoraj. Zacznijmy od tamtej nocy. Najpierw obejrzałem film, który zaraz przedstawię, później mecz Realu Madryt. Poszedłem spać po 05. I o której mnie obudzili ? O 08. Do tego się już przyzwyczaiłem. Ale po co mnie budzili o tej godzinie w niedziele ? Bo ku*wa do Karpacza jedziemy. Na co mi Karpacz ? Pojechałem tylko ze względu na wujka. Całą drogą do i z powrotem przespałem. Na miejscu zjadłem parę oscypków, dobre były. Pobawiłem się na kolejce górskiej, śmiałem się z Niemców i Rusków. I tyle. Wieczorem od razu do Scooby'ego, bo wrócił. Wziąłem pizze, on morskie piwo, mecz leciał, między czasie FIFA i dobrze spędzony wieczór. A jaki film oglądałem ?
Z Piekła Rodem
 Film jest o doskonałym mordercy z XIX wieku. Kuba Rozpruwacz. Skubańca nigdy nie złapano, na dodatek w dość ciekawy sposób zabijał swoje ofiary. Same prostytutki. I to żadne gwałty. Wyłaniał się z ciemności, dusił ofiarę, podrzynał gardło i na koniec wycinał wnętrzności. Jednej kobiecie wyciął pochwę, drugiej macice, trzeciej wszystko co się dało. Ofiar było 6. W filmie się dowiecie dlaczego zabijał. W ogóle podobała mi się scena, jak Kuba mordując ostatnią dziwkę gotuje jej serce. Wycina, wkłada do czajnika i nad ogień. Albo jak na posterunek policyjny wysłał nerkę ofiary. Fajne sceny. W filmie też Inspektor Frederick złapał mordercę. Miał narkotyczne wizje, w których ukazane były ofiary i w sposób jaki zostaną zabite. Jest to trochę niezgodne z faktami, ale zajebiście opowiedziane. Gra Johnny Depp, bardzo ładna Heather Graham. Jeszcze ten londyński klimacik z tamtych lat. Mniam. Polecam.

Johnny Depp : Inspektor Frederick
 Heather Graham : Mary Kelly

Film gorąco polecam, a ta aktorka grała m.in. w Kac Vegas, więc ma fajne fotki w google.

Pozdrawiam Scooby'ego i Paullę :*

Narazicho !

wtorek, 19 lipca 2011

Nieeee

Witajcie.
Dobry dzień. Wstałem o 08, 2 godziny później już byłem w autobusie w drodze do kina. Zaraz powiem na co. Czemu tak wcześnie ? Później moja daleka rodzina przyjeżdża na 2 tygodnie. Tak, będę uziemiony. Na dodatek muszę udostępnić pokój, nie, żebym bym chamem, ale jednak to moja świątynia. Tak, więc przez te 2 tygodnie możliwe, że mało postów będzie, ponieważ będę oglądał mało filmów. Mam w zapasie 2, więc przy najbliższej okazji na opisze. No dobra. A na czym byłem ? Otóż Panie i Panowie ostatnia część Harrego Pottera :
Harry Potter i Insygnia Śmierci : Część II
 Każda część była wspaniała. Począwszy od Kamienia Filozoficznego, kończąc na tej właśnie. Pewnie nie wielu z was wie, dlaczego ostatnia część została podzielona na 2 filmy. Oficjalna wersja to : w książce było za dużo szczegółów, nie mogliśmy tego wszystkiego zmieścić w jednym filmie. Gówno prawda ! Znaczy no trochę racji mają, ale nie o to chodzi. To przez Sagę Zmierzchu. Wszystkie psychofanki zaczęła przerzucać się z Pottera na romans wampirów. Robert Pattison przebił Daniela Radcliffe'a. Kristen Stewart przebiła Emmę Watson. Dobrze, że tylko psychofanki się przeniosły. Zostało sporo normalnych ludzi po stronie Harrego Pottera. Dobra już o tym. Jak ktoś nie oglądał, a będzie chciał obejrzeć w kinie to niech kurwa nie czyta. Bo później pretensje, że zepsułem film itd, itp.
Voldermort rośnie w siłę. Zdobywa najpotężniejszą różdżkę. Harry szuka horkruksów. Niszczy po kolei każdy. Jest ich razem 7. Ostatni był w Hogwarcie. Harry, poszukiwany, pojawia się nie spodziewanie w swojej szkole wraz z kompanami. On szuka horkruksa. Oni sposobu by go zniszczyć, a między czasie Voldemort atakuje Hogwart. Wszyscy go bronią oprócz oczywiście zwolenników Sami-Wiecie-Kogo. W bitwie zginą takie ważne osoby jak Fred Wesley, Remus Lupin i jego żona. Chyba to najważniejsze z tych ważnych. Później Potter się dowiaduje, że jest, kolejnym, przypadkowo stworzonym horkruksem i musi zginąć, żeby Voldemorta można była zabić, więc idzie do niego na pewną śmierć. Tam teoretycznie Czarny Pan go zabija. No właśnie, teoretycznie. On go nie zabił, to zabił tylko horkruksa będącego w sercu Harrego. Skubany "Chłopiec, który przeżył" udaje, że nie żyje. Wszyscy się spotykają przed szkołą i trochę się śmieją. A tu bum. Harry, ku zdumieniu wszystkich ucieka przed Voldemortem. Jest sporo walk, ale najważniejsza Voldermort vs. Potter dzieje się na pierwszym planie. Zwycięża ten drugi. Między czasie mama Rona zabija sobie Bellatrix. Wszystko się dobrze kończy. 19 lat później Harry z Ginny dorabiają sobie 2-3 dzieci. Tak samo jak Ron z Hermioną. I koniec. Wiem, że słabo to opowiedziałem, ale to trzeba obejrzeć, a nie czytać moje bzdury na blogu. Pewnie jako nie jedyny dorastałem z tym filmem i aktorami grającymi głównych bohaterów. Cóż. Wszystko się kiedyś kończy. Ależ się rozpisałem, boziu.. Ale to pewnie dlatego, że więcej o tym filmie nie napiszę.

Daniel Radcliffe : Harry Potter
Emma Watson : Hermiona Granger ( jedna z dwóch ładnych )
Rupert Grint : Ron Weasley
Bonnie Wright : Ginny Weasley ( tak, to ta druga )

Tyle wystarczy. Film nie muszę polecać, bo każdy go oglądał i na pewno obejrzy i tą część. Musicie.

Pozdrawiam dzisiaj Paullę i Buraka, filmowego kompana.

Narazicho !

poniedziałek, 18 lipca 2011

Gumppppp

Witajcie. Nudno rozpoczynam dzisiejszy dzień, wyjątkowo nudno. Ale przynajmniej się wyspałem. Miałem zamiar dzisiaj nie pisać posta, ale jakoś nabrałem ochotę po wspaniałym filmie. Konkretnie chodzi o :
Forrest Gump
Naszła mnie ochota na klasykę. Dzisiaj obejrzałem ten film, w kolejce jeszcze m.in. Requiem dla Snu. Ale zostawmy to. Forrest Gump to lekko dziwny facet. W szkole za przyjaźnił się z piękną Jenny. Ich przyjaźń przeszła sporo, aż pod koniec filmu zmieni się w miłość. Normalne. Gump to absolwent uniwersytetu, gwiazda futbolu, odznaczony bohater wojenny, mistrz ping-ponga. Facet z ogromnym sercem. Tak, ja takie coś piszę. Film zajebisty. A to jak zagrał Tom Hanks to, kurna, brak słów. Nie bez powodu za ten film został nagrodzony Oscarem. Taki stary film, a tak zajebisty. Zapewne sporo z was go już oglądało, ja też, ale to było dawno. Warto sobie odświeżyć pamięć. Nie muszę polecać.

Tom Hanks : Forrest Gump
Robin Wright : Jenny

Piękna historia, warta obejrzenia.


Ten post jest króciutki ze względu na to, że ostatniego posta napisałem parę godzin przed ostatnim zaśnięciem. Bywa.

Pozdrawiam Paulę :*

Narazicho !

niedziela, 17 lipca 2011

Bloooood Mary..

Tak to jest. Zwariowałem. Wróciłem z zabawy o 01. Od razu spać poszedłem, by wstać o 04 na mecz Realu Madryt. Tyle, że.. Nie spałem, nie usnąłem. Przez pełnię.
Mecz fajny, spokojnie obejrzałem. O 06 się skończył. Jak już zasnąłem to moja mama mnie o 08 obudziło, bo coś się jej nie podobało. Świetnie, nie ?
Na dodatek na zabawie było ognisko. Iskra mi do oka wleciała. Cały dzień płakałem, przez moje całe czerwone oko. Niestety.
Trochę posiedziałem w domciu i później poszedłem do baru z Burakiem. A jeszcze później spacerowaliśmy z kolegą i koleżankami. Czyli miło spędzony wieczór. Teraz siedzę na moim blogu, piszę posta. A jaki film oglądałem ?
Tron : Dziedzictwo 
 Film dosyć skomplikowany. Ale później wszystko się wyjaśnia. Oglądałem u siebie w domu, więc pewnie efekty 3D znowu zadziwiały. Film opowiada o małym Samym Flinnie, którego porzucił ojciec na całe 20-25 lat. Dostaje od niego wiadomość, jedzie do jego biura i odnajduję przejście do nowego, innego świata gdzie uwięziony był jego ojciec przez 20-25 lat. Okazuje się, że to nie jego ojciec wysłał do niego wiadomość, a stworzony cuś, który wypadł z pod kontroli Przeogromnego Stwórcy, jego ojca. Fajne historię, najpiękniejsza dla mnie aktorka Olivia Wilde. Efekty bardzo fajne, w ogóle pomysł na film fajny. Polecam !

Garrett Hedlund : Sam Flynn
Olivia Wilde : Quorra

Nie dodam fotki Stwórcy, bo przecież to nie zgodne z etyką.

To tyle. Nie długo na ostatniego Pottera jadę. Wtedy obszerny post będzie.

Pozdrawiam kolegów i koleżanki z którymi byłem na spacerze.

Narazicho !


Ps. I szczególnie pozdrawiam mojego morderce, który puścił mi tą piosenkę. ;*

sobota, 16 lipca 2011

Sonataa

Jem jogurt. Jest przepyszny.
Wczorajszy dzień był przyjemny, to na pewno. Zapłaciłem mojemu skąpemu koledze. Pograliśmy w fife ze Scoobym. Dzień nie szczególny. Noc również nie szczególna. Tak, mamy wakacje. A moje wakacje jakoś nie są za ciekawe. Zawsze jak mi się nudziło to szedłem do Scooby'ego, który jak na jasną cholerę dzisiaj wyjeżdża. I co tu będę robił ? Nie mam bladego pojęcia. Musiałem ponarzekać, dlatego od razu przechodzę to dzisiejszego dnia. Może nie zaczął się jakoś szczególnie. Był to normalny monotonny poranek. Ale za to dzisiaj mamy u nas festyn. Łaa. Zaszalejemy. I śpię tylko do 04, bo później będę oglądał mecz Realu. Daje 90% szans, że nie wstanę. Wracając do ostatniej nocy oglądałem kolejny film o naszych słodkich mutantach :
X-Men : Pierwsza Klasa
To już 5 część X-Menów. Jesteśmy z nimi 11 lat. Ale ten czas szybko mija. Ta część miała być najgorszą częścią. Reżyser wpadł na pomysł, że nagra film o początkach mutantów. Nikomu się nie spodobał ten pomysł, ale po obejrzeniu filmu wszyscy zmienili zdanie. Genialna, świetna fabuła, a jakie gorące laski.. Zaczyna się tak, że Charles Xavier poznaje pierwszego mutanta Raven. To ta niebieska cała. Xavier to ten na wózku. Chodź w tej części jeszcze nie. Później oni starają się szukać kolejnych. Całkiem przypadkowo znajdują wrogo nastawionych mutantów, którzy chcą rozpocząć III Wojnę Światową. Później ci dobrzy się organizują, szukają młode talenty to walki. Trenują i walczą z tymi monsterami. Fajnie to wszystko wygląda. Nic więcej nie będę pisał. Fani pewnie już obejrzeli. Ci, co oglądali wszystkie poprzednie części, obejrzyjcie. Polecam.

James McAvoy : Charles Xavier
Michael Fassbender : Magneto
I teraz festiwal piękności.

Rose Byrne : Moira

Jennifer Lawrence : Raven
January Jones : Emma

Tyle wystarczy. Film polecam.

Dzisiaj mi Scooby wyjeżdża no.. Co ja będę robił ? Idę się zabić.

Pozdrowienia dla Scooby'ego.

Narazicho !