czwartek, 22 września 2011

No cześć

Ale dawno nie pisałem, boziu.. Tęsknie za tym.
Jak już wróciłem to od razu napiszę co w szkole. A w szkole trochę się dzieje. Jeszcze niczego nie gotowałem, niestety. Ale towarzystwo bardzo fajne, na prawdę. Trafiłem na bardzo fajną klasę, wyjątkowo. Mam już nawet dwie oceny. 6 i 1. Nie będę się chwalił za co 6, więc powiem, że jedynkę za brak zeszytu. Szok, nie ?
W ogóle jaki u mnie jest jebnięty próg ocenowy. Dajmy na to, napisałem kartkówkę, poszło jak zawsze, czyli tragicznie. I tu większy szok. Żeby mieć przynajmniej dwójkę muszę mieć ponad 55% ! Już wcześniej napisałem, że gdyby nie plan lekcji i nie którzy nauczyciele to byłaby to szkoła marzenie. Ale niestety nie tak nie jest. Ostatnio nawet w domu nie mam czasu na obejrzenie jakiegoś filmu. Ostatnio nie poszedłem do szkoły, więc miałem szansę i coś tam obejrzałem. A właśnie. W szkole jest tak też, że za 40h nie usprawiedliwionych wywalają ze szkoły. Ja jak idiota już nazbierałem 25. Nie dobrze. Teraz kurde nie mogę opuszczać zajęć do ferii. Zjebałem.. A co do filmu, to fajny był.
Cedar Rapids
 Głównego bohatera gra przebojowy Ed Helms. Każdy go kojarzy z dwóch części mega komedii. A film to przyjemna komedia. Nie ma tego miażdżenia co lubię w filmach. Zwykły humorek, przyjemnie się oglądało. Bez rewelacji. Tim Lippe jest przedstawicielem firmowym z maleńkiego amerykańskiego miasteczka. Jego autorytet, lepsiejszy kolega z pracy całkiem nie spodziewanie popełnia samobójstwo i Tim zajmuje jego miejsce. I od razu ciężka robota. Musi pojechać do Cedar Rapids reprezentować swoją firmę. Pierwszy raz gdzieś wyjeżdża, przerażenie itd. Ale po uprawiał miłość przed wyjazdem. Trzeba też wziąć pod uwagę, że Lippe jest bardzo, ale to bardzo uczuciowy. Wyjechał. Tam zamiast promować swoją firmę świetnie się bawi. Pije, pali, ćpa, zakochuje się w prostytutce, uprawia miłość, nie z nią i nawet bawi się w korupcję, płacąc głównemu prezesowi i jego firma wygrywa. Ale, no właśnie. W końcu sumienie go zżera i z pomocą swoich dobrych nowo poznanych przyjaciół wyjawia prawdę i odchodzi z firmy jako bohater. Niezły film. Polecam na nudne popołudnia.

Ed Helms : Tim Lippe
John C.Reilly : Dean Ziegler
Anne Heche : Joan Ostrowski-Fox ( ta jedyna ostra i piękna z filmu )
Isiah Whitlock Jr. : Ronald Wilkes
I jeszcze ładna prostytutka.
Alia Szawkat : Bree
Jak widać, w filmie są na prawdę ładne kobiety i znani aktorzy. I polecam.
W ogóle to kończę z pozdrowieniami. Czas na małą modernizację. I ze względu na to, że to ostatnie pozdrowienia, to pozdrawiam wszystkich . W szczególności Paulę, Darkę, Carpe, Pinę, Scooby;ego, Albinosa, Rafała i całą nową klasę.

Narazicho !

czwartek, 8 września 2011

I'm come back !

Witajcie Panie i Panowie !
Nie pisałem już tutaj od dawna. Dlaczego ? Nowiutka szkoła, brak czasu. I inne pierdoły.
Szkoła bardzo fajna, fajni ludzie, fajni nauczyciele, ale niestety zjebany plan lekcji. W poniedziałek mam 9 lekcji, we wtorek 12. W środę znowu 9, w czwartek 8. Na szczęście w piątek nie ma tragedii. Jadę sobie dopiero na 11 i mam tylko 4 lekcje. Koleżanki bardzo ładne, w ogóle w całej szkole same ładne dziewczyny. Koledzy też niczego sobie. A jaką mam fajną nauczycielkę od niemieckiego. Extra jest po prostu. I ładna.
Wstawać trzeba niestety jakoś 05:00-05:30, ale cóż. Takie życie. W środę już w szkole nie byłem, bo musiałem sobie plecak kupić. Błahy powód, wiem. Ale trochę odpocząłem i na razie jakoś odżyłem. Pewnie tylko do jutra. Niestety teraz będę tutaj rzadziej pisał, powód podałem na początku. Przy nadarzającej się okazji napisze coś ciekawego. A dzisiaj opiszę film.. Ostatnio w ogóle oglądałem tyle filmów.. I nie wiem co. Mógłbym To Tylko Sex, ale niestety to tylko komedia romantyczna, fajna, nie powiem. Ale wiem. Opiszemy dzisiaj dramacik. Extra dramacik.
Kopia Mistrza
 Film opowiada o Beethovenie. A konkretniej jego ostatnie dni życia. I historia powstania najwspanialszej symfonii wszech czasów : IX Symfonii. Anna Holtz dużym fartem dostaje pracę u popularnego artysty Ludwiga van Beethovena. Pełni rolę kopistki. Beethoven w filmie został ukazany jako prostak, co nie stanęło na drodze przyjaźni między tą dwójką. Maestro niestety zmagał się z coraz to większą głuchotą. Podczas punktu kulminacyjnego filmu ( granie IX symfonii ) nie daje rady sam dyrygować, więc pomaga mu Anna. Wszystko wyszło perfekcyjnie. Świetne odtworzenie muzyki klasycznej, świetna gra Eda Harrisa, który dyrygował tak, że uwierzyłem przez moment, że to prawdziwy Beethoven. Piękna Diane Kruger. Świetna obsada, świetny dramat. Gorąco polecam !

Ed Harris : Ludwig van Beethoven
Diane Kruger : Anna Holtz

Świetna obsada. Szczególnie piękna Diane. Przez Beethovena mój gust muzyczny stał się bynajmniej dziwny. Słucham gatunków rock, metal. A tu proszę jak mnie kręci klasyka. IX Symfonia.. Maestro !

Pozdrawiam Paullę ;*

Narazicho !

Chciałem dodać większy kawałek, bardziej oryginalny, nie samą Odę, ale niestety nie dodałem z powodu kłopotów z internetem.

sobota, 27 sierpnia 2011

Halo

Ostatnio coś nie mogę się zebrać na napisanie posta. W ogóle. Jak już ostatnio zacząłem, to nie miałem weny i w połowie wszystko usunąłem. Ogólnie chciałem napisać o Apollo 13, ale, to logiczne przecież, nie napisze. No znaczy, może mnie wziąć ochota na kosmos, ale to zobaczymy kiedy indziej.
Ostatnie dni. Zajebiste. Jak to ogólnie jest pod koniec wakacji. Dzisiejszy dzień ? Zajebisty. Poszliśmy na herbatę. Z Albinosem, Trenerką i jej koleżanką. Ta druga wypiła za dużo herbaty. O wiele za dużo. Wiecie. Od rana nic nie jadła. Na dodatek siedziała i piła tą herbatę na słońcu. Nic dziwnego, że tak ją odebrała. Później siedzieliśmy z nią , bo się źle czuła po tej herbacie. Wymioty chyba nawet były. Trochę pospała, ja między czasie z Albinosem pograłem w bilarda. Ale się fajnie grało..
Później stan mojej trenerki się polepszył. To dobrze. To tyle z dzisiejszego dnia. Uważajcie na herbatę. Przed chwilą obejrzałem zajebisty film. Pierwszą część tu już opisałem.
Kung Fu Panda 2
 Po ! On rządzi. Genialna bajka na poziomie Shreka. Jakie teksty, jaka akcja, muzyka i momenty gdzie można się porządnie wzruszyć. Gdyby to był film aktorski, to pewnie był by pewnym amerykańskim, tandetnym gównem. A tu proszę. Każdy wie co było w pierwszej części. Tak, więc. Do miasta Po i Wielkiej Piątki przybywają rabusie. Główni bohaterowie spokojnie sobie z nimi dali radę. Ale. Pod koniec bójki Po, za przeproszeniem, dał ciała. Zobaczył jakąś przepowiednie czy coś i dostał w łeb. I niestety rabusie wszystko ukradli. Ale się ciężko opowiada bajkę.
Później od swojego Mistrza Szifu dostają zlecenia zabicia potężnego wroga, Lorda Shen'a. Facet, ptak, stworzył wielką niszczycielką broń ogromnego rażenia, która zabija wszystko i wszystkich na swojej drodze. Spółka bohaterów niszczy tą broń. Później Szen na nowo buduje tą samą broń. I teoretycznie zabija Po. Praktycznie misiu dalej żyje. Później wraca i w spektakularny sposób niszczy swojego wroga i ratuje swoich przyjaciół. Słabo opowiedziane. Trzeba obejrzeć. Gorąco polecam.
Dla mnie najlepszy tekst w filmie :
Tata Po : I jak synku ? Uratowałeś całe Chiny ? ( przejętym głosem )
Po : No. ( znudzonym głosem. )
Dwa razy oglądałem tą scenę. Świetna.

Smoczy Wojownik Po
Mistrzyni Tygrysica
 Lord Shen
Mistrz Shifu

Świetna obsada. Głosu postacią użyczyły takie sławy jak Jack Black, Angelina Jolie, Jackie Chan, Gary Oldman. Gorąco polecam !

Pozdrawiam Trenerke i Albinosa.

Narazicho !

środa, 24 sierpnia 2011

No cześć

Jakże wczorajszy dzień był przyjemny. Musiałem wstać dopiero o 08. Iść do przychodni po jakąś kartę zdrowia ucznia i ruszyć do Wro ze Scoobym i Albinosem. Nowa ksywka dla cb stary. Tak, więc. Najpierw musiałem jechać do mojej nowy szkoły i zawieść badania. Była możliwość, że przez te badania mnie wywalą ze szkoły, bo miałem czas na zawiezienie je do 15 lipca. Niestety ktoś zawinił. I spokojnie, to nie ja. Później pojechaliśmy z Albinosem do sklepu komputerowego. A ile go szukaliśmy.. Boże. Gorąco, 30'C, a my łazimy i szukamy jednego sklepu. No ale wreszcie go znaleźliśmy. Później ? Do kina. Z buta. Chyba przeszliśmy 2 km. Fajnie. A w kinie byliśmy na :
Szefowie Wrogowie
 Przed chwilą przeczytałem komentarze oglądających ten film. Ale się uśmiałem. Że niby ten film jest lepszy, fajniejszy i śmieszniejszy od Kac Vegas ? To oni mają poczucie humoru. Nie oszukujmy się, film dobry, ale daleko mu do Kac Vegas i Alana. Jest to komedia. Opowiada o trzech pracownikach. Nick, Dale i Kurt mają przesrane u swoich szefów. Bobby Pellitt to kutas. Dr.Julia Harris to nimfomanka. A Dave Harken to, jak na plakacie powyżej, psychopata. Mi by tam nimfomanka pasowała, gdyby nie to, że Dale miał narzeczoną i niedługo miał się z nią żenić. Harken obiecuje swojemu podwładnemu Nickowi awans. Niestety po długim czasie to sam Harken awansuje mówiąc do Nicka : Jesteś moją dziwką !. A Kurt ma fajnie. Dopóki nie umiera senior Fellitt. Wtedy firmę przejmuje jego syn, i zmienia ją w burdel. Zdenerwowani kumple wpadają na jakże genialny pomysł zabicia swoich szefów. Radę dał im Dean MatkoJebca Jones. Później się dowiedzą, że jedyne co w życiu złego zrobił MotherFucker Jones to nagrał nielegalnie w kinie film. Wracając do morderstw całkiem przypadkiem, bo przez tel komórkowy, Harken zabija Pellitta. Dzięki dyktafonowi w samochodzie Kurt'a, Harken'a wsadzają do więzienia. A co z naszą kochaną nimfomanką ? Dale nagrał ją jak gada do penisa swojego pacjenta. I wyszło tak, że szefowie mają przerąbane. O końcówce mało napisałem, bo film trzeba obejrzeć. Gorąco polecam !

Jason Bateman : Nick
Charlie Day : Dale
Jason Sudeikis : Kurt
Colin Farrell : Pellitt
Kevin Spacey : Harken
Jennifer Aniston : Dr.Julia Nimfomanka
Jamie Foxx : MotherFucker Jones

Obsada świetna. A film na prawdę dobry, polecam.

Pozdrawienia dla Scooby'ego i Albinosa.

Narazicho !

Cześć

Tu wklejam post co miał być na wczoraj. Nie zdołałem go opublikować, ze względu na problemy z netem.

Witajcie.
Tak, nudzi mi się. Nie wiem o czym napisać. Wiem, że jest gorąco. Bardzo. Mama mi każe schudnąć. Mam małe problemy z nową szkołą, bo jest szansa, że przed 01.09 mnie wywalą,albo przynajmniej zawieszą. Zhakowali mi konto na FB. Cóż. Żyć nie umierać. Przed chwilą obejrzałem dobry thriller medyczny.
Patologia
Bardzo dobry thriller medyczny. Z dużą, bardzo dużą dawką erotyki. Piękna obsada. Świetna, nie oklepana fabuła. Młody lekarz patolog po ukończeniu studiów dostaje się do najlepszego szpitalu. Tam od razu dostrzega go elita patologów. I tak się zaczyna. Zaprosili go do swojej grupy. Siedzibę mieli w opuszczonym skrzydle szpitala. Szef całej grupy, Jake wymyślił grę, która jest oczywiście niebezpieczna. Mają zabić człowieka. Reszta ma zgadnąć w jaki sposób wybrana osoba go zabiła. Jest to bardzo ciekawe, aż do czasu kiedy wymyka im się to z pod kontroli. Między czasie nasz nowy lekarz, Ted jest w romansie z piękną lekarką z ich grupy, Juliette. Nie było by w tym nic fajnego, gdyby nie to, że ma narzeczoną. W końcówce niestety giną wszyscy poza głównym bohaterem. Film gorąco polecam !

Milo Ventimiglia : Ted
Michael Weston : Jake
I teraz ta piękna część obsady.

Lauren Lee Smith : Juliette ( z nią się romansił główny bohater )
Mei Melançon : Catherin
Alyssa Milano : Gwen ( narzeczona )
Tej pierwszej rudej Pani, nie znalazłem ładniejszej fotki, ale słowo daję, jest czadowa. Polecam !

Pozdrawiam wszystkich.

Narazicho !

niedziela, 21 sierpnia 2011

Pupa

Cześć. Z ostatniego posta doszliśmy do wniosku, że to najprawdopodobniej amerykański rząd maczał palce w tym zamachu. Niestety. Ale pomińmy historię dzisiaj.
Wczoraj no jakoś dobry dzień był. Na prawdę. Nic do roboty nawet nie miałem. A wieczorem ognisko. I to jeszcze w jakiejś dziczy pośrodku lasu. Jeden konus mnie wrobił, mam nadzieję, że to czyta. Ale ogólnie było miło i przyjemnie. Robercik prawie do rzeki wpadł. Tak, do rzeki. I tak, prawie. Bo w ostatniej chwili swoim desperackim, ale jakże bohaterskim ruchem Rafał wciągnął go z powrotem na brzeg. Trochę twarz sobie porysował, ale nic groźnego mu się nie stało. Wczoraj rano też oglądałem film. Fajny dramat.
The Social Network
Film biograficzny z dużą dawką dramatu. O naszym jakże kochanym Facebook'u. Facebook jest teraz wszędzie, dosłownie. Bardzo dużo osób założyło sobie tam konto, bo obejrzeniu właśnie tego filmu. A film opowiada o powstaniu portalu i jego założycielu. Młody Mark Zuckerberg to geniusz na Harvardzie. Pewnego wieczora zrywa z nim dziewczyna. Wściekły postanawia powyzywać byłą na swoim blogu. Wyzywa ją od ku*rw, porównuje do zwierząt itd. Później, już trochę pijany, tworzy program. Dodaje tam wszystkie zdjęcia dziewcząt z uniwersytetów. I inni po prostu wybierają tą ładniejszą. Fajny pomysł. Jego program zrobił się w 2 godziny tak popularny, że przeciążył serwery tak renomowanej uczelni jak Harvard. Szybko stało się o nim głośno. W końcu skontaktowało się z nim dwóch braci Winklevoss i ich dobry przyjaciel Narendra Divya. Wpadli na pomysł stworzenia portalu społecznościowego do wyrywania lasek. Usłyszeli o Marku i postanowili rozpocząć z nim współpracę. Tyle, że Mark sprytnie ciągle ich robił w konia. Podkradł ich pomysł i po miesiącu stworzył The Facebook. Wiecie, później proces w sądzie. Zuckerbergowi pomagał jego jedyny przyjaciel Eduardo Saverin. Później jako, że chcieli zacząć zarabiać na swojej stronie skontaktowali się ze stwórcą Napstera Sean'em Parker'em. Ten wreszcie ich omotał, doradzał i razem zamieszkali w willi w Californii. Jego najważniejsza rada to zmienienie nazwy z The Facebook, na Facebook. Później Mark i Sean wykołowali Eduardo. I tak się rozpoczął cały proces. Eduardo i Bracia Winklevossowie vs. Mark Zuckerberg. Wszystko skończyło się dobrze. I Facebook dalej istnieje , aż do 5 listopada. Polecam !

Jesse Eisenberg : Mark Zuckerberg
Andrew Garfield : Eduardo Saverin
Justin Timberlake : Sean Parker
Armie Hammer : Cameron Winklevoss/Tyler Winklevoss
Max Minghella : Divya Narendra
Rooney Mara : Erica Albright ( była Marka )
Obsada dobra. Justin Timberlake to chyba nowa gwiazda filmowa, nie wiem. Gorąco polecam. !

Pozdrawiam całą pakę z ogniska .

Narazicho !

piątek, 19 sierpnia 2011

WTC

Cześć !
Fajny dzień dzisiaj miałem. Chodź początek nieszczególnie. Wstałem już o 04 i pojechałem z kuzynem do Katowic. Fajnie mi się z nim jeździ. Najlepsze jest to jak on wyzywa innych niedoświadczonych kierowców. Można się uśmiać jak jest porządnie wkurzony. Ale dobra tam o nim. Później wróciłem i wreszcie się spotkałem z Paullą ! Fajnie było. Zagraliśmy w mecza. Śmiesznie było, ale niestety szybciej skończyliśmy, bo komary nas zaatakowały. W poprzednim poście napisałem, że kiedy indziej napisze o drugim filmie jaki oglądałem. Tak, tytuł jest w tytule postu.
World Trade Center
 Nie trudno zgadnąć o czym jest film. Powiem wam, że od kiedy usłyszałem o tym ataku zainteresowałem się nim. To jest bardzo ciekawa historia i niestety dalej jest nierozwiązana. Ale o tym później. Najpierw o filmie.
Jeśli ktoś się spodziewał fascynującej hollywoodzkiej tandety, tak jak ja, to się porządnie pomylił. Film opowiada o tej katastrofie ze strony ratowników, policjantów i ich rodzin. Nie ma żadnych specjalnych efektów. Raz tylko jest pokazane jak się zawala druga wieża. Ratujący policjanci wchodzą do pierwszego budynku w który uderzył samolot z misją ewakuowania uwięzionych ludzi. Niespodziewanie jednak budynek się zawala. Sierżant John ( Nicolas Cage ) jako, że zna ten budynek jak własną kieszeń w ostatniej chwili chowa się ze swoją ekipą w szybie windowym. Było ich około 6. Przeżyło tylko 3. Zostają uwięzieni pod gruzami. Po czasie zawala się drugi budynek. Jeden z policjantów poddaje się i popełnia samobójstwo. Zastrzelił się. Zostają John i Oficer Jimeno. Leżą pod tymi gruzami przez okrągłe 12 godzin. I o tym jest film. Większość filmu jest o nich. Jak rozmawiaj, zaprzyjaźniają się, podnoszą na duchu, aż w końcu ich uratują. Najbardziej wzruszające jest jak te chwile przeżywają ich rodziny. W końcu ich ratują i po paru operacjach w szpitalu dochodzą do zdrowia. Świetny dramat ukazujący, że ludzie są źli. Przykład, właśnie atak na WTC. Ukazuje też, że ludzie są dobrzy. Np. Jak ratują innych narażając własne życie.
Dobra, tyle o filmie. Oczywiście polecam. Trzeba to obejrzeć.

Nicolas Cage : Sierżant John McLoughlin

Michael Peña : Oficer William J.Jimeno

A teraz fakty. Jak dobrze wiecie oficjalnie atak przeprowadzili terroryści, Al-Kaida. Tyle, że patrząc z innej strony wcale nie byłbym tego pewny. Przeczytałem na necie parę faktów i jak wcześniej wspomniałem zainteresowałem się tym.
11 września porwali 4 samoloty. 2 z nich uderzyły w WTC, jeden uderzył w Pentagon, a ostatni czwarty rozbił się w Pensylwanii. Jest sporo teorii. Np. o Pentagonie. Dlaczego po samolocie, który uderzył w Pentagon nie pozostał żaden ślad ? Dlaczego nikt nie widział lecącego samolotu?  No i jak to się stało, że zrobił aż tak wielką dziurę ?
 Powiększcie sobie. Ciekawsze są oczywiście wieże.
Kiedyś znalazłem na necie ciekawe pytania. Jak ktoś nie będzie wiedział o chodzi, albo nie będzie kumał pytanie, to pytajcie.
Zacznijmy od tego.
1. Członkowi FEMA, Tomowi Kennedy'emu podczas wywiadu dla CBS wymsknęło się, że jego oddział przybył do Nowego Jorku 10 września, a więc PRZED atakiem. Dlaczego ekipy ratunkowe były na miejscu wcześniej ?
2. Dlaczego wieże WTC zapadły się do wewnątrz, jakby wskutek dokładnie zaplanowanej akcji wyburzenia ? Dlaczego w identyczny sposób wybuchnął jeden budynek obok WTC ? Szef ochrony WTC, John O'Neill był w przeszłości ekspertem od materiałów wybuchowych, pracował także w FBI? Dlaczego znaleziono jego dokumenty, podobnie jak dokumenty terrorystów, w stanie nienaruszonym, a nie można było zidentyfikować i odnaleźć ponad 3000 ciał ?
3. Prezydent Bush dwukrotnie podczas publicznych przemówień powiedział, że widział, jak pierwszy samolot uderzył w wieżę. Szkoda, że żadna z telewizji tego dnia nie pokazywała niczego podobnego. Gdzie więc on to zobaczył ?
4. W maju 2001 Sekretarz Stanu, Colin Powell przekazuje talibom pomoc w wysokości 43 milionów dolarów, rzekomo jako pomoc głodującej ludności.
5. W jaki sposób ocalały w ruinach WTC papierowe dokumenty, obciążające Osamę ben Ladena i jego organizację, skoro kompletnie zniszczone zostały obie czarne skrzynki Boeingów ?
6. Jako pierwsza z wież WTC zawaliła się ta, która została uderzona jako druga i paliła się krócej !

Kurczę. Pytania bez odpowiedzi. Ale sami sobie na nie odpowiedzcie. Są bardzo ciekawe. Tylko szkoda, że Amerykański Rząd wszystko ukrywa. Jak, wracając do Pentagonu, spór trwał do tego roku. Nikt nie wiedział co uderzyło w Pentagon. Dopiero teraz rząd ujawnił nagrania z !80! kamer. A co na nich widać ? Są z niekształcone. Niektórzy zobaczyli amerykański wynalazek, pocisk samosterujący, który uderza w Departament Obrony. Cóż. Najciekawsze jest, że Amerykański Rząd do teraz milczy. Jakby.. chcieli coś ukryć.
Tutaj dodaję film z atakiem na WTC. Nie jest oczywiście cały. Ale warto poświęcić te pół godziny na obejrzenie go. Nakręcone zostało amatorską kamerą.
Cóż. Jest jeszcze coś fascynującego w tym temacie. Teraz mi się dopiero przypomniało. "Fly Men". Scooby tak nazywa bramkarza Śląska Wrocław, Kelemena. Chyba dobrze napisałem. Ale nie o niego mi chodzi. Kiedy drugi samolot uderzył w wieżę jeden pracownik po prostu wyskoczył z okna próbując się uratować. Oczywiście nie poszło po jego myśli i zginął na miejscu. Ludzie byli zdumieni jego próby. Zresztą ja też. Sami zobaczcie. 
I przed chwilą jeszcze znalazłem coś równie niesamowitego. W zwolnionym tempie jak samolot uderza w wieżę. Niesamowite. 
Cóż. To tyle. Moim zdaniem to była wina Al-Kaidy. Ale amerykański rząd im w tym pomógł. Niestety nie dowiemy się nigdy dlaczego. Ciekaw jestem waszego zdania. 
I kurde. Ale się rozpisałem. 


Pozdrawiam Paullę :*


Narazicho !