czwartek, 14 kwietnia 2011

Siem

No i po testach. Powiem wam szczerze, że różne kosmate myśli przez nie mi przez głowę przechodzą. Po humanistycznym i matematyczno-przyrodniczym byłem taki szczęśliwy. No właśnie, byłem. Aż nie spojrzał na odpowiedzi z zamkniętych tylko. Nie jest najgorzej, ale znając moje umiejętności mogłem, powinienem napisać o wiele lepiej. Cóż, bywa i tak.
Przynajmniej z angielskiego jestem pewniejszy. Bo był na prawdę prosty. W końcu skończyliśmy o 10. Puścili nas 30 minut przed końcem regulaminowego czasu. Ależ my mądrzy..
Były testy. Już o tym wspomniałem. Przez to jeszcze nic nie oglądałem ciekawego, wartego poświęcenia mojego czasu na tym wspaniałym blogu.
Aa.. I tak apropo. Jednak go nie usunę. Za bardzo się z nim, nie wiem jak to powiedzieć, ale chyba "związałem" ?
No dobra. Obejrzałem kolejny odcinek CALIFORNICATION. Już mnie nudzi ten serial. Znaczy, mam nadzieję, że nie. Bo jest fajny. Ale ciągle seks, seks, blowjob, sex, blowjob, sex i sex ? No ludzie. Już nawet mnie to nudzi.
Ale w końcu Marcy zaszła w ciążę. Ha ! Wazenoktomia ( czy jak to się tam nazywa ) nie pomogła. Hyhyhy.
A w sobotę już wielkie, ogromne, wspaniałe, cudowne, niesamowite, piękne, oryginalne, ciekawe GRAN DERBY EUROPY !
REAL MADRID vs FC BARCELONA !
Każdy piłkarski kibic wie o co chodzi. Żeby nie było, mówię to do mało kumatych, jestem kibicem Realu !
Może i Barca wygrywała ostatnie mecze, ale co by był ze mnie za kibic gdybym przez to tak po prostu zostawił Real ? Gówniany sezonowiec, nie kibic.
Ile to już ? Tak, jakoś 5-6 lat kibicuje Realowi Madrid. Jak oni grają, znowu dla mało kumatych - grają mecz, to tak jak by dla mnie to święto było. Kupuje picie, jedzenie i oglądam. Kibicuje !
Parę filmików z pięknymi meczami Realu.

Albo tyle wystarczy. Nie chce mi się więcej dodawać. To był mecz.
Jak oglądałem ten mecz, to były emocje ! Przeżywałem ten mecz, jak bym sam w nim grał.
Ale to jest magia kibicowania. Każdy z was komuś, jakiejś drużynie kibicuje. To jest pewne. I na pewno wie jakie to uczucie.

Z okazji końca testów piosenka na dziś to : S.O.A.D - Chop Suey
Świetna. Po prostu świetna. Jak będziecie oglądać teledysk, na co bardzo liczę, to spójrzcie uważniej na minę wokalisty w 0:48. Świetna mimika twarzy.
Dziś pozdrawiam Pinesce ! Tak, pinę. ;**
Aa.. Chcę ktoś jechać do Hiszpanii, Francji, Niemiec i Szwajcarii na 8 dni za jedyne 1400 zł ?
Bardzo proszę..
Jedź ktoś do jasnej cholery ! Jak nie to przypie*dole !
Wybaczcie, poniosło mnie.

Narazicho !

wtorek, 12 kwietnia 2011

Ehh..

Nie jestem w humorze. Na pewno zgadniecie przez co. Tak, durne testy. Durne, powalone, głupie, brzydkie, śmierdzące, nic nie wznoszące, piźnięte, kurewsko walnięte testy !
Przepraszam, musiałem ochłonąć.
Słabo mi poszedł test humanistyczny, a jutro jeszcze matma. Czemu, do jasnej cholery, angielski się nie wlicza ?! Czemu się, pytam ?
Dobra, nie ważne. Bo zachowuję się jak kobieta w tych dniach. Znaczy, nie każda kobieta. Ale znam poszczególne przypadki zachowujące się jak ja w pierwszych zdaniach tego posta.
Co  by tu..
Nie mam pomysłu co polecić, o czym napisać. Dzisiaj tylko jedna rzecz była godna uwagi z mojego punktu widzenia. Kolejny nowy odcinek Dr.House'a. Ale nie będę o nim opowiadał, bo każdy z was nie w temacie. No dobra, prawie każdy.
Ale ta Olivia Wilde.. Ona jest po prostu piękna !

Mógłbym dodać ostrzejsze zdjęcia. Ale po co ? Każdy mastubator internet ma, a nie lubię Olivie tylko za świetną figurę i ciało.
Gra świetnie. Obejrzałem połowę jej filmów, i mówię wam. Ma talent. Taka naturalna odmiana Megan Fox. Och.. Oby dwie lubię. Tylko kogo bardziej ? Chyba Olivkę.
Nie mam pomysłu co by tu więcej pisać. Wybaczcie, magia testów.
Cóż mi więcej pozostaję. " Suka wróciła ! " Mój tekst na następne parę dni.
Trzymajcie za mnie kciuki, proszęeee..

Narazicho !

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Ayoo !

Witajcie. Wspaniały dzień, wspaniały. Chodź nic szczególnego w nim nie było. A nawet się jeszcze nie skończył. Ciesze się nim tylko dlatego, że będę miał, od jutra, 3 najgorsze dni mojego życia. Znaczy, w przyszłości na pewno będzie coś innego, matura, rozwód itd, itp. Mi chodzi o teraźniejszość. Testy, testy i ech.. Dajmy sobie spokój. Jeszcze na szczęście stresu nie mam. A jakbym go nie miał, to chyba się zacznę modlić.. To by było spełnienie marzeń. Założę się, że humanistyczny pójdzie spokojnie, to matma to będzie pogrom. Już w którymś poście o tym narzekałem, więc nie będę tego przypominał. Na ostudzenie, drodzy czytelnicy. Polecę wam dzisiaj serial dość erotyczny, z dawką bardzo fajnego humoru. Otóż, iż ponieważ, że chodzi mi o Californication.
David Duchowny wciela się w ekscentrycznego pisarza, który dyma każdą kobietę w mieście. Oczywiście to nie są gwałty, skądże znowu, po prostu mu dają. ( zachowam powagę ).
Ale to jest przecież nie zgodne z naturę, to jest bleee. ! Tak nie powinniśmy robić. Wolność dla kobiet ! ( skończyłem ). 
Serial na prawdę świetny. Są bardzo erotyczne sceny, ale ograniczają się do piersiów i tyłków. Tak, i damskich i męskich. Mnie szczególnie rozbawiła sytuacja w ostatnim odcinku gdzie Charlie, przyjaciel głównego bohatera, golił se jaja. No i jak w amerykańskim humorze musiało się coś stać. Ktoś zapukał do drzwi w łazience, on się przestraszył i zaczął krwawić. Ludzie ! Mamy rozbudowaną wyobraźnie, więc każdy zrozumie do czego zmierzam. Panowie ! Nie golmy jaj w łazience !

No tak. Prowadzi szczęśliwe życie nasz Hank Moody ( dla nie myślących, tak się nazywa główny bohater ), ale bardzo umiejętnie wszystko musiał, za przeproszeniem, spie*dolić. Zaczął dymać na okrągło, co oczywiście bardzo przyjemnie się oglądało. Ale w końcu przedymał 16 latkę, która znalazła na niego haka i musiał się jej słuchać. Później w końcu i tak poszedł do więzienia. Normalka. Oczywiście też wyszedł. Polecam ten serial, jeśli ktoś chce się uśmiać. Linki mogę podać na moim gg. Jeszcze parę fotek aktorów. 

David Duchowny :
 
Natascha McElhone :





Evan Handler :

Madeline Zima :




No, wystarczy. Ostatnie zdjęcie aktorki Madeline Zimy chciałem dodać bardzo wyzywające, ale przeszło mi przez myśl banowanie bloga, więc szybko odrzuciłem ten pomysł. Ale jak ktoś ma ochotę to umie się obsługiwać google. Co by tu jeszcze..
Muzyki też nie dodam, bo ostatnio sporo było.. To tyle.
Dodam też info, wole uprzedzać, nie długo usuwam bloga. ! Cieszcie się postami póki możecie. Dzisiaj pozdrawiam nowo poznaną Angele !

Narazicho. Trzymajcie kciuki za testy !

piątek, 8 kwietnia 2011

Siemka

Ale dzisiaj było przyjemnie. Dosłownie aż mi się chciało żyć. I brak weny.. Dosłownie nie wiem co dalej napisać. Chwila, zrobię co trzeba i wracam za chwilę.
Okej, wróciłem dosyć szybko. Przez piosenkę z poprzedniego posta, jest na prawdę piękna. Mam dla was ciekawy pomysł. Włączcie sobie tą piosenkę i od początku myślcie o tej jednej osobie, do końca..
To jest piękne uczucie. Może to być przyjaciel, dziewczyna, chłopak, chora babcia, mama, jakieś wydarzenie, na prawdę cokolwiek, ale musi coś dla was znaczyć.
Okej. Dzień, jak już wcześniej wspomniałem, przyjemny. W szkole 5 lekcji. A wróciłem po tygodniu. Już się nauczycielki martwią-czepiają, że czemu to ja tyle choruję. Ależ jasne, bo to oczywiście moja wina.
We wtorek już testy, ech..
Miałem trochę wolnego więc pooglądałem to i tamto. Dziś polecę wam na prawdę bardzo dobry film : JESTEM BOGIEM.

Film opowiada o bardzo inteligentnym pisarzu. Niestety skończył się narkotykami i alkoholem. No i po paru wydarzeniach spotyka byłego "kumpla" od którego bierze tajny produkt nowej generacji. Bo ogólnie używamy tylko 20% mózgu, nie ? Po tej pigułce można było użyć 100% mózgu. No i tak to się zaczęło. Aż stał się...
I nie dokończę, bo dostane bana za polecanie, recenzje i psucie filmu. Na prawdę polecam.
W filmie grają :
Bradley Cooper :

Robert De Niro :

Bradley Cooper to już jest chyba gwiazdą na tym blogu. To jego 3 zdjęcie i 3 film. Ma się czym chwalić na łamach magazynów Hollywood. A Robert De Niro ? Co ja wam będę o nim mówił. Każdy go zna i wie jaki to zajebisty aktor.

Ostatnio całkowicie przypadkowo też znalazłem świetną piosenkę zespołu hardrockowego. Ma uderzenie, a teledysk może przerazić. Mnie się oczywiście bardzo spodobała. A jeśli jakiemuś czytelnikowi też, to ma większy respekt u mnie. Szczerze. I teraz już oficjalnie. Tak, to jest piosenka na dziś.
A na dodatek pozdrawiam dzisiaj mojego Synka ;*
Wtajemniczona wie o co chodzi.

Narazicho.!

czwartek, 7 kwietnia 2011

Witajcie !

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego posta. Chciałem wcześniej coś napisać, ale brak weny, dosyć poważna choroba przeszkodziły mi w tym. Jaka choroba ? Sam nie wiem. Nawet mój rodzinny lekarz. No dobra, lekarka. Chodź jest i głupia, i brzydka. Nie lubię jej. Tak samo jak połowa męskiego środowiska w mojej miejscowości. Złapałem jakiegoś wirusa. Tak mi ona powiedziała. Sam sobie więcej dodałem. Mniej więcej to, że przy 15C chodziłem w krótkim rękawku i w spodenkach. Zawsze mi odwala. Mogę dać sobie rękę uciąć, że po testach znowu zacznę tak łazić. Taki już jestem.
Teraz chciałbym poruszyć przez wielu nie lubiany, przez wielu nienawidzący, przez wielu nieinteresujący temat. Testy gimnazjalne. Masakra.. Szczególnie dla mnie.
Od końca stycznia do początku marca w domu. Tydzień przed testami, też w domu. Ale co tam. Moja mama sądzi, że mam tyle wolnego przecież. Z 40C gorączką mam coś czytać. To jest myśl..
Ale, nie tylko ja narzekam. Cała moja klasa narzeka. I słusznie.
Nas w ogóle nie powinni dopuścić do pisania części mat-fiz. Matmy w cholerę czasu nie mieliśmy. Jak już nam dali to z fajnym nauczycielem, który niestety nie potrafi nas niczego nauczyć. On uczy też fizyki. Żeby nie było. Chemia to już kompletnie. Przez całe III lata nasza wspaniała i dobroduszna dyrektorka-nauczycielka niczego nas nie nauczyła. Jak się jej nie chciało przychodzić na lekcje to wymyślała sobie zwolnienia typu : Jestem wspaniałą dyrektorką i muszę spotkać się z naszą wójtową w celu rozmowy w sprawie naszego festynu. Tak przez III lata. A festynu ni ma.. I lekcji chemii też ni ma..
No dobra, w I roku gim. jeszcze festyn był. Ale 95% wkładu w to miała Rada Rodziców i kościół. Albo w ogóle dobra, koniec o dupnej szkole.
Ostatnio oglądałem filmy. Najpierw Zaplątani. Gówno, że ja pier.. Może tez przesadziłem. Ale nie. To było gówno !
A te piosenki.. O mój Boże.. Dobra, nie będę tracił miejsca na blogu dla tak badziewnego filmu.
Następny był : ! ! ! Scooby Doo - Klątwa Potwora z Głębin Jeziora !
To był film.!  W ogóle każde części ze Scoobym mi się podobają. Mam do nich sentymenty. Ten film nie jest animowany, uprzedzam od razu. Co będę o nim więcej pisał. To trzeba obejrzeć. A, żeby podgrzać atmosferkę dodam, że Kudłaty się będzie całował !
Ślinka cieknie, nie ?

Jakiś słaby post dzisiaj, więc ze względu na moją chorobą, złą pogodę i zbliżające się testy dodam smutaśną piosenkę.

Pete Yorn - Lose You

wtorek, 29 marca 2011

Siemanko

Dalej nie mam weny. Przepraszam..
Chcę pobić rekord postów w jednym miesiącu. Jak na razie wynik wynosił 8 z listopada. Wyrównałem go z ostatnim postem. Tym go przebijam. Fuck Yeah !
Wiecie. Wiosna się zbliża pełną gębą. Słoneczko świeci, i na razie tyle. Ani nie ma żadnych ćwierkających dzięciołów, czy bocianów, nie ma też powodzi. Trochę chłodny wiaterek wieje, ale to dobrze. Nie chcę tak szybko lata. Przez tą polską mentalność, w lato będzie mi brakowało tego chłodnego wiaterku, więc korzystam z niego ile wlezie. Teraz o szkole. Jedna, wielka, ku.wa Masakra !  Jak oddali te nasze testy próbne to myślałem, że się zesram ze strachu. Tak słabo nam poszły. A co nam. Mi też. Ja tu chcę iść do dobrego liceum, a jeśli dostanę tyle pkt. co z próbnego to nawet do gównianej zawodówy się nie dostane..
Ale jak ktoś bardzo mądry powiedział : Olej testy, zostań ninja !
Coraz bardziej biorę te słowa sobie do serca. Przynajmniej bym został superhipermegazajebohaterem. Ale peleryny bym nie nosił, nic z tych rzeczy.
Jak się pewnie spodziewaliście filmu wam dzisiaj nie polecę. 2 piosenki. Tylko, albo aż. Sami sobie odpowiecie na to pytanie. A zespół zwie się ( melodyjka ( tu tu tu ) gra ) :
                       Queen
Tak Panie i Panowie. Wielkie Queen. Wielki Fredy Mercury. Czy jak tam się on nazywa..
Oczywiście każdy, ale to na pewno każdy zna takie piosenki jak :
1. Queen - We Are The Champions :

2. Quenn - We Will Rock You :


Jak ktoś ich nie zna, niech "go out" z mojego bloga ! Żartuje maleńka :)
Ale to nie o nich chcę wam dzisiaj powiedzieć. Pamiętacie jak nie dawno poleciłem wam świetny film " It's Kind of a Funny Story " z Zachem Galifianakisem i Emmą Roberts ? Tam w połowie filmu oni zaśpiewali piosenkę na scenie. Tak, piosenkę Queen. A dokładnie :

Queen - Under Pressure :

Świetna piosenka. Bardzo mi się podoba. :)
A teraz o następnej. Nie słyszałem jej w żadnym filmie, ale za to często jest podkładem w moich snach. Nie pytajcie o czym wtedy śnie.. Zboczuchy.

Queen - The Show Must Go On :

Świetne kawałki, na prawdę świetny. Świetny zespół, świetny Fredy Mercury. R.I.P.
Szkoda, że już go z nami nie ma. Ten facet to miał głos.
Dobra. Dzisiaj pozdrawiam Paulinę. Moją filmową koleżankę. Chyba jako jedyna może się ze mną równać z ilości obejrzanych filmów i seriali. ;))

Narazicho.!

niedziela, 27 marca 2011

Witajcie

Tak jak wcześniej obiecałem, dzisiaj będzie post o moich ulubionych aktorach. Niestety, weny też dalej nie mam. Coś nie tak się ze mną dzieje, ale spokojnie. Szybko to się zmieni.
Pogoda dzisiaj była nawet przyjemna,. Na pewno lepsza niż wczoraj. Wieczorem, nie dawno, byłem na spacerze ze znajomymi. Fajnie było. Ale i tak dzień nudny.
Chwila. Kompletnie zapomniałem. Dzisiaj miałem przyjęcie z okazji bierzmowania. Przyjemnie było. Dostałem pieniężne prezenty, był zajebisty tort i specyficzny humor mojej rodziny. Normalka na takich spotkaniach. Nie umiem z nimi siedzieć przy jednym stole. Ciągle się śmiać ? Dajcie spokój.
Najlepsza przy ich opowiadaniach jest głucha cisza. Wygląda to tak :
| opowiadanie/historyjka - śmiechy - dopowiedzenie czegoś śmiesznego - większe śmiechy - kończenie śmiechu - i trwająca parę minut głucha cisza - i znowu opowiadanie - śmiechy itd.
A jak mnie bawi ta cisza. Tak kuje w uszy.. No dobra. Dość o mojej rodzinie. To zaczynamy festiwal z aktorami. Kolejność przypadkowa.

1. Zach Galifianakis :

2. Johnny Depp :

3. Tom Hanks :

4. Jesse Spencer :





5. Hugh Laurie :




6. Robert Sean Leonard :


7.  Bradley Cooper :

8. Jackie Chan :





9.  Nicolas Cage :

10. Jim Belushi :




11. Kevin James :

12. Leonardo di Caprio :


I to tyle. To są na prawdę świetni aktorzy. Jak czytam zapowiedź filmu i widzę w obsadzie nazwisko jednego z powyższych aktorów, przestaję czytać dalej i ściągam film. I coś mi się wydaję, że pierwsze miejsce jest chyba, aktualnie, moim ulubionym miejscem. :)
To tyle. Dzisiaj pozdrawiam mojego, tak, teraz już kolegę, Bogdana z Kanady. Równy gość. :)

Narazicho.!